Kiedy nie bloguję… to co się właściwie u mnie dzieje

kiedy nie bloguje to

Do tej pory przynajmniej raz w miesiącu pojawiał się nowy wpis na blogu. A teraz była dwumiesięczne przerwa. O tym dlaczego nic się nie pojawiało i o tym, jaki to ma wpływ na bloga przeczytacie w dzisiejszym poście. Kiedy nie bloguję i jest cisza na blogu, to…

Pisząc „kiedy nie bloguję”, mam na myśli „nie publikuję”, bo wciąż jest sporo do zrobienia poza pisaniem.

Pisanie bloga, od którego zaczęła się moja przygoda z przedsiębiorczym myśleniem i biznesowaniem, pobudziło mnie do różnych działań. Wygrana dotacja na rozpoczęcie działalności narzuciła kilka tematów. I tak oto nadszedł okres, w którym musiałam więcej podziałać offline.

A wszystko to zbiegło się ze strajkiem w szkolnictwie, na czas którego wróciłam na pełny etat na stanowisko: mama. Do tego jakieś chorowanie i tak minęły dwa miesiące, w których priorytety trzeba było pozmieniać i chwilowo nic nowego nie mogłam publikować.

Kiedy nie bloguję, mój blog dojrzewa

Moja strona niedługo się zmieni. Chciałam puścić ten nowy wpis już w nowej odsłonie strony, ale ponieważ trochę przedłużają się prace nad nią, to już nie chcę czekać dłużej i publikuję teraz. Tworzę dla Was i dla siebie – mi też to jest potrzebne!

Blog, który znacie i może już, do którego odrobinę przywykliście, mocno wg mnie trąci amatorstwem 🙂 Im dłużej na nim czasu spędzam, tym bardziej wydaje mi się szablonowy. Ja się rozwijam, więc strona też nie może stać w miejscu. Dlatego niniejszym zapowiadam niedługo przemianę, która wciągnęła mnie trochę i to kolejny powód, przez który nie było kiedy pisać.

Kolejna sprawa, dla której nic nie opublikowałam w maju i czerwcu jest taka, że zaczynając działać na własną rękę, obiecałam sobie, że nic nie będę sobie narzucać kosztem snu, rodziny i naszego wspólnego zadowolenia. Nie było kiedy napisać, doszlifować i puścić w świat, to nie wypuściłam i tyle.

Efekt jest taki, że statystyki spadły o połowę. Dokładnie to… zaczęły spadać po pierwszym miesiącu ciszy na blogu i teraz utrzymują się na tym niższym poziomie. Szkoda, ale świat się nie zawalił – wszystko nadrobimy! A z Waszą pomocą pewnie szybciej, niż mi się wydaje. I tu apel do Was – nic tak nie dodaje skrzydeł jak kolejny komentarz, udostępnienie, like, czy inne tam serducha.

Tak a propos… przygotowując się do złożenia pewnego wniosku, szukałam dowodów w raportach i nadziałam się na pewien raport o blogerach, z którego to jasno wynikało, że komentowane blogi oraz blogi, na które reagują czytelnicy w różne inne sposoby, są blogami, na których częściej pojawiają się nowe notki 🙂 Także jesteście absolutnie niezbędni 🙂

Kiedy nie bloguję to…kilka rzeczy, które się działy i zajęły mi wolne chwile:

  1. Rozliczenie ze Stowarzyszeniem, w którym uzyskałam dotacje. Po pół roku od otworzenia działalności trzeba się szczegółowo rozliczyć i jest to dość czasochłonne zajęcie. Będę o tym pisać w mojej serii o dotacjach na rozpoczęcie działalności.
  2. Przygotowałam prezentację na temat przedsiębiorczości, którą z dużym prawdopodobieństwem przedstawię w nowym roku szkolnym przed młodzieżą szkolną. O ile strajku nie będzie 🙂 Bardzo chcę zarażać przedsiębiorczością i mam nadzieje, że to się uda, a jak nie to myślę, że wykorzystam ją prędzej, czy później gdzie indziej.
  3. Pracuję nad poradnikiem na temat tego, jak założyć swoją stronę w internecie. Poradnik planuję rozdawać w prezencie wszystkim, którzy zapiszą się na newsletter mojego bloga.
  4. Rozpracowuję MailChimpa, który jest narzędziem służącym do obsługi newslettera, czyli wysyłania maili do subskrybentów – osób, które podały maila, aby dostawać bieżące informacje o tym, co się dzieje na mojej stronie. Wszystko jest po angielsku i jakieś takie mało intuicyjne w tym MailChimpie, ale próbuję 🙂
  5. Kiedy nie bloguję, to… bloguję 🙂 Razem z mężem od stycznia tego roku wspólnie pracujemy nad naszą stroną kempingowanie.pl, na którą serdecznie Was zapraszam 🙂 Mój wolny czas podzielił się więc na kolejne mikro części 🙂 Ale tak to już z tym czasem jest, że im mniej się go ma, tym lepiej się nim dysponuje!

I tym optymistycznym akcentem się dziś z Państwem pożegnam. Sporo się tak naprawdę dzieje, kiedy się nic tutaj nie dzieje 🙂 Do zobaczenia niedługo na nowej stronie!