Jak zwiększyć ilość wejść na bloga? 7 pomysłów BEZPŁATNYCH działań na początek

jak zwiekszyc ilosc wejsc na bloga

Dzisiejszym wpisem odpowiem na pytanie, jak zwiększyć ilość wejść na bloga. Jak to zrobić pomimo braku udostępnień ze strony znajomych. Niektórzy nie mają wsparcia w swoich działaniach wśród bliskich, a inni chcą ukryć przed znajomymi swoje treści i kierować je jedynie do nieznajomych internautów. Wpis zawiera podpowiedzi dla takich samotnych w sieci graczy. Są to pomysły nie wymagające wkładu pieniężnego!

Piszemy ważne rzeczy i chcemy, aby je czytano. Pisanie w eter nie przynosi satysfakcji i potrzebne nam są wejścia na stronę. Jeśli zwiększa się regularnie ilość wejść na bloga, to na pewno nie zniechęcimy się do pracy nad nim. Warto więc pielęgnować wskaźnik ilości wejść na bloga od samego początku. O tym, jak to zrobić wykorzystując istniejące i darmowe narzędzia przeczytacie poniżej.

Jak zwiększyć ilość wejść na bloga

Jeśli nie jesteśmy częścią żadnej wspólnoty, ani członkiem stowarzyszenia i generalnie nie należymy do żadnej grupy, po której można spodziewać się jakiegokolwiek wsparcia w rozpowszechnieniu swojego miejsca w sieci, czyli zwiększaniu ilości wejść na bloga, to jak to zrobić w pojedynkę? I jak to zrobić bez wydawania pieniędzy?

Dlaczego napisałam o tych grupach wsparcia? Otóż trafiłam na pewnego bloga, utworzonego na blogspocie. Moja znajoma zwyczajnie podesłała mi go do przeczytania, bo wydał jej się wartościowy. Autorka bloga należy do pewnej, sporej grupy. Członkowie tej grupy na potęgę komentowali, udostępniali wpisy i bardzo mocno przyczynili się tym do rozpowszechnienia bloga. Łatwo sobie wyobrazić w jakim tempie rozrasta się społeczność wokół bloga, jeśli np. 200 osób po koleżeńsku udostępni wpis i dodatkowo każdy z nich zaprosi swoich znajomych do polubienia takiej strony. Bywałam na tym omawianym blogu od jego początku i nadziwić się nie mogłam tempem wzrostu liczby komentujących.

Kapitalnie jest mieć takie wsparcie, jeśli na rozgłosie i odwiedzinach nam zależy. Ale nie każdy z nas trafia w otoczenie rzeszy osób o podobnych poglądach, w dodatku przychylnej do wpierania naszych działań. A może ten powyższy przypadek to w ogóle rzadkość?

1. Facebook, a ilość wejść na bloga

Pamiętam, że miałam na początku chwilowe wątpliwości, czy na FB umieszczać informacje o moim blogu. Zastanawiałam się, czy chcę, aby znajomi wiedzieli o nim i czytali moje teksty. Zastanawiałam się, ale tylko krótką chwilę 🙂 Na początku pisałam w notatniku tylko dla siebie i po kilkukrotnym powrocie do tych tekstów, stwierdziłam, że nie ma tam nic, o czym nie mogłabym porozmawiać z każdym. I w ogóle nie lubię tajemnic. No i sprawy zmieniły bieg i… powędrowały na FB.

A teraz bez subiektywnych odczuć i czysto formalnie chciałam podkreślić niezwykłą moc Facebooka w kwestii wpływu na ilość wejść na bloga.  Jeden wpis udostępniony przez jednego znajomego poszedł w świat i pojawiają się wejścia na niego w nieoczekiwanych momentach. W pierwszych miesiącach wejścia na stronę miałam tylko i wyłącznie z FB. Ciekawość i przychylność znajomych po prostu i zwyczajnie przyczyniają się do częstszych wejść na stronę różnych innych osób.

REKLAMOWANIE NA FACEBOOKU

Zdecydowanie warto pokazać się na FB. Ciekawym doświadczeniem jest też wykupienie reklamy posta na FB. Wykupiłam kilka razy na początku takie reklamy i wydają się one efektywne. Kwotę można ustawiać w zasadzie dowolnie. Dla samej możliwości reklamowania wpisu na FB warto założyć stronę na tym portalu. Reklamy można kierować do dość mocno sprecyzowanej grupy i w ten sposób trafiać do najlepszych według nas odbiorców. Polecam, mimo że samo narzędzie do ustawiania tych reklam działa okropnie topornie i jest nieintuicyjne.

Jeśli ktoś chce działać incognito, to powinien założyć stronę na FB, ale na osobnym adresie mailowym i pod pseudonimem, czy też nazwą nie związaną z imieniem i nazwiskiem.

2. Komentowanie wypowiedzi innych zwiększa ilość wejść na bloga

Komentowanie wpisów na stronach innych osób i na blogach to proces dla cierpliwych. Z jednej strony bardzo przyjemnie jest przeczytać coś intrygującego i się wypowiedzieć pod wpisem. Z drugiej strony, nie dowiesz się czy warto, dopóki nie przeczytasz, a sieć pęka od nadmiaru tekstów śmieciowych. I czasem po prostu traci się tylko czas.

Jeśli jednak czyjeś pisanie nas wciągnie i pobudzi do skomentowania, to uradujemy autora, a sami pozostawiamy pod tym, według nas, wartościowym wpisem szybką drogę na swoją stronę, czy też swojego bloga. Zazwyczaj bowiem przy dodawaniu komentarzy pojawia się miejsce na wpisanie adresu internetowego swojej twórczości. I potem zarówno autor, u którego się rozgościliśmy pod wpisem, jak i inny czytelnicy, mogą z ciekawości kliknąć w takiego jegomościa, który to odważył się skomentować tekst. Po kliknięciu zostaną przeniesieni na jego stronę.

W ten powyższy sposób najczęściej blogerzy poznają się nawzajem i regularnie bywają na swoich blogach, napędzając tym samym całą machinę blogosfery.

Ja sama zdecydowanie za rzadko doceniam komentarzami wpisy innych – zamierzam to zmienić.

3. Jak Fora internetowe wpływają na ilość wejść na bloga

Tu podobnie, jak wyżej, chodzi o to, żeby zostawić w sieci ślad swojej strony, a poprzez to zwiększyć ilość wejść na bloga. Wciąż funkcjonują fora, choć wydaje się, że ich liczba spada. Jeśli założymy konto na forum o interesującej nas tematyce, to wyciągniemy z tego kilka korzyści.

  1.  Można podyskutować z innymi. Czasem są to niezwykle ciekawe dyskusje, ale często hejterzy wyżywają się w takich miejscach, psując tym samym klimat wymiany zdań. Dużo zależy od administratorów fora, którzy powinny trzymać dyscyplinę, no ale nie zawsze to robią – wolą podsycać atmosferę.
  2. Po drugie – takie dyskusje są często, gęsto wielką wartością dla pozostałych, nie udzielających się czytelników. Bo choć czasem wydaje się, że taki, czy inny problem tylko nas dotyczy, to często zdumiewająca jest ilość wejść na dany wątek.
  3. Jeśli aktywnie się udzielamy, pozostali przywiązują się trochę do nas i tym chętniej wpadną do naszego miejsca w sieci w odwiedziny. Po prostu, żeby nas poznać i wybadać 🙂
  4. Zupełnie przypadkiem ktoś może kliknąć i znaleźć się na naszej stronie, zaciekawić jakimś stwierdzeniem i pozostać na niej na dłuższą chwilę. Warto więc mieć profil na takim forum, podlinkowany do swojej strony. Najczęściej wystarczy przy wypełnianiu zakładki „mój profil” wpisać adres do swojego miejsca w sieci. Czasem pozwalają mieć swojego linka w podpisie, który pojawia się pod każdą naszą wypowiedzią na forum. Są różne możliwości. Warto zapoznać się z regulaminem lub napisać w tej sprawie do admina.

Na jednym forum, w którym mam konto jest też po prostu osobny wątek, w którym można się zareklamować. Podaje się adres swojej strony, krótki opis tematyki i zachętę. Dopóki byłam na tym forum aktywna to, co jakiś czas ktoś tam klikał w link do mojej strony. Jak przestałam się udzielać to i odwiedziny na mojej stronie się skończyły 🙂

4. Grupy na Facebooku

Tutaj rzecz ma się podobnie jak na forach. Wchodzimy do grupy (można tym incognito, jeśli zależy nam na anonimowości) i bierzemy udział w życiu takiej grupy.

Różnice są takie, że na forum ludzie często odczytują dużo starsze rozmowy, bo odszukali interesujący ich wątek na forum. Mimo, że dawno na forum się nie wypowiadaliśmy, to czytane są te nasze starsze wypowiedzi. Natomiast w grupach facebookowych rzadziej przewija się wpisy mocno w tył. Nie ma też menu i czytane są zazwyczaj tylko najnowsze posty.

5. Portale społecznościowe

Namnożyło się ich ostatnimi czasy. Nasi czytelnicy mają różne upodobania i trzeba o tym pamiętać, jeśli się chce zyskać jak największą ilość wejść na bloga. Niektórzy wchodzą bezpośrednio na bloga. Inni czytają tylko na telefonie i tylko poprzez Facebooka. Jeszcze inni wejdą na naszą stronę tylko, jeśli pojawi się nowe zdjęcie na Instagramie i Instagram ich o tym zawiadomi. Warto więc dbać o czytelników w kilku miejscach, tym bardziej, że algorytmy portali działają w nikomu nieznany sposób i nie zawsze wyświetlą, to co chcemy i temu, komu byśmy chcieli.

Tak… tak mówi teoria. W mojej praktyce jest tak, że połączyłam swojego WordPressa z kilkoma portalami, co oznacza, że jeśli opublikuję coś na stronie, to pojawia się to automatycznie na tych portalach i w mailach subskrybentów, którzy zapisali się na newsletter na stronie. Po za tym, moje istnienie na portalach, jako blogera, mocno kuleje. Umieszczanie wpisów typu:

„I co Kochani myślicie o nowym wyglądzie mojej zakładki Kontakty?”

nie mieści się w żadnych moich widełkach zachowań społecznościowych. Nie chcę truć ludziskom o pierdołach. Uważam, że takie teksty to zawracanie głowy. Brakuje mi systemu działania na portalach i robię to póki co, tak jak serce, rozum w spółce z intuicją podpowiadają. Ale myślę, że jakiś plan warto mieć. I ja także nad nim pracuję (czyt. obserwuje na razie funpage moich kilku idoli 😉 )

Pojawienie się na portalach typu Twitter, Instagram, Facebook jest bardzo ważne, ale powinno się dbać o te pozakładane konta i najlepiej w zaplanowany sposób nawiązywać za pomocą nich kontakt ze swoimi odbiorcami, a na samym początku przynajmniej wrzucać skróty do nowych wpisów na blogu.

6. Katalogi internetowe – nie przesadzaj 

Dziś, tj. 12.02.2019 roku zmieniam treść tego akapitu. Chciałam dodać do katalogu wp inną stronę i okazało się, że już nie świadczą tej usługi. Przejrzałam pozostałe strony, na których można było założyć takie konto- wizytówkę i wygląda na to, że katalogowanie stron zupełnie przestaje mieć rację bytu. Portale powycofywały się z tego. Linki do naszej strony z innych stron są ważne, ale nie z katalogów. W związku z czym wykreślam treść punktu 6.

Jeszcze niedawno było to podstawą promocji. Rozpowszechnianie wizytówki swojej strony, czyli katalogowanie wciąż ma sens, ale już tylko na niektórych portalach.

Katalogowanie to nic innego, jak założenie takiego konta-wizytówki na stronie o bardzo dobrym rankingu w wyszukiwarkach. Podaje się tam adres internetowy, opis i kilka szczegółów typu: kategorie tematyczne. Google obniżyło już wartość linków wychodzących z wielu takich katalogów, ale na kilku na pewno warto założyć takie konto-wizytówkę. Zwyczajnie i po prostu, pozytywnie wpływa to na nasze wyniki w Google i ilość wejść na bloga (jeśli mamy bloga na swojej własnej domenie). Przyjrzyjcie się tylko tym najbardziej znanym:

  1. http://katalog.wp.pl
  2. http://www.start24.pl/katalog_dodaj.htm – z tym, że tutaj nie każdą stronkę dodają, bo mają swoje kryteria
  3. https://www.zumi.pl

Niektóre strony oferują dodawanie za darmo, inne są po parę złotych. Uważam, że nie powinno się poświęcać temu tematowi dużo czasu. Trochę w tym posiedziałam i z przeczytanych wielu stron wynika w zasadzie wielka burza. Bardzo mało jest rankingów tych stron-katalogów nowszych niż 2017 rok, a już samo to świadczy o tym, że katalogowanie ma coraz mniejsze znaczenie. Ale jest część głosów wielkich webmasterów, którzy twierdzą, że nie dodanie za kilka złoty swojej strony do katalogu wp to jak strzał w kolano dla pozycjonowania naszej strony. I to tak. Najlepiej więc wybrać 1,2 lub trzy pewne katalogi, dodać tam swoją wizytówkę (zajawkę na bloga) i tyle. Ważne: niech opisy na potrzeby katalogów będą unikatowe.

7. Wpisy gościnne

Jak już chwilę podziałamy w sieci i porozmawiamy z jakimś innym blogodziałaczem, to czemu by sobie nie pomóc. Temu służą wpisy gościnne. Tworzymy temat, w którym kolega-bloger może się wypowiedzieć i zostawia u nas linka do swojej strony. I na odwrót. Jego czytelnicy stają się naszymi, a nasi może zerkną do kolegi. I zwiększamy w ten sposób ilość wejść na bloga.

Na tym zakończę listę, bo docelowo miała być ona wskazówkami na początek, a już z doświadczenia wiem, że samo to, co powyżej, to już i tak cała góra roboty. Tak więc wystarczy tych podpowiedzi. Teraz sukcesywnie, krok po kroku trzeba wdrażać kolejne punkty. A przede wszystkim cierpliwie, przydatnie i/lub ciekawie, regularnie pisać i czasem zachęcić czytelników do reakcji. Z czasem każdy wyczuje, które z tych powyższych działań zwiększają ilość wejść na bloga. Wyklaruje się, które są ważne i o które się dba przyjemnie, a które są dla nas uciążliwe. Zbudujemy swój własny mechanizm promocji. Mam nadzieję, że powyższa lista okaże się dla Was przydatna. Niech rosną słupki odwiedzin!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *