Wpis na bloga – 11 porad edycji wpisu

Wpis na bloga - 11 porad edycji

 

Wpis na bloga może przybierać wiele form w zależności od tego, jaką treść przekazuje.

Inaczej pisze się pamiętniki, inaczej przepisy kulinarne itd. Ale choćby to był opis popołudniowego spaceru pod blokiem to umieszczamy go, jako wpis na stronę, po to, żeby się go  innym czytało przyjemnie i z zaciekawieniem. Zachowując tych kilka zasad uda Wam się dłużej utrzymać czytelnika na wpisie. Wpis będzie prezentował się profesjonalnie. Sami chętnie przeczytacie go kilka razy.

Jak już opiszecie ten niezapomniany spacer na około 350 słów, to potem należy wdrożyć poniższe punkty:

1. Przez klika dni czytam wpis od deski do deski.

Oceniam ogólną przydatność tekstu. Zazwyczaj dorabiam przykłady. Usuwam niektóre słowa mało eleganckie – mam skłonność do nadużywania ich i nie chodzi o przekleństwa, ale np. wlazł, wydrzeć się.

2. Eliminuje błędy.

Zawsze gdzieś uchowa się jakieś „e”, które miało być „ę”. Walczę z tymi nieszczęsnymi przecinkami 😉 Przestawiam je wielokrotnie.

3. Wyrzucam zbędne zdania.

Bo piszę zazwyczaj za dużo. Albo skracam. Np. z „Wyrzucam zdania, które wydają mi się zbędne”, robię: „Wyrzucam zbędne zdania”.

4. Słownik wyrazów bliskoznacznych.

Korzystam ze słownika wyrazów bliskoznacznych, aby zastąpić powtarzające się wyrazy. Szczególnie, jeśli wpis ściśle trzyma się jednego tematu, np. wpis o zapachu domu z 6-tego lutego 2018. Słowo zapach było mi potrzebne wiele razy i musiałam je popodmieniać, aby tekst czytało się lepiej. Polski słownik wyrazów bliskoznacznych zawsze zaskakuje mnie bogactwem zastępstw, które proponuje. Urozmaica tekst i podrzuca pomysły. Warto o nim pamiętać.

5. Uniwersalność.

Próbuję ocenić tekst jako moja babcia i jako moje dzieci, aby stał się bardziej uniwersalny. Tłumaczę więc nowoczesne określenia lub je zastępuję. A bardziej skomplikowane wyjaśnienia rozkładam na wiele prostych zdań.

Nie chodzi o to, żeby tekst rozumiał 2-latek, czy też starsza osoba, która nie korzysta z Internetu. Ale wpisy czyta wiele osób, których pojmowania świata się nie zna, warto więc ułatwić odbiorcom zadanie zrozumienia spraw dla nas często oczywistych.

Eliminuję określenia, które skracają żywot wpisów i zdradzają ich nieaktualność, np. na wiosnę, w roku 2018, dzisiaj, odkąd ustalono… itp.

6. Akapity.

Sprawę długości akapitów rozwiązuje mi wtyczka o nazwie Yoast Seo do WordPressa (na nim zbudowany jest mój blog i w nim powstaje to, co widzicie na stronie). Wtyczka zlicza wyrazy i podrzuca konkretne podpowiedzi, np. że wpis powinien mieć minimum 300 wyrazów, albo że jeden z akapitów jest zbyt długi i warto go podzielić.

7. Nagłówki.

Nagłówki (czyli te większą czcionką pisane wszelkie podtytuły w tekście, które dzielą go na akapity). Z tego, co wyczytałam to dobrze na pozycjonowanie wpływa używanie konkretnych wielkości. W przypadku WordPressa to nagłówki numer 1 i 2 – takich też najczęściej używam.

8. Wyliczanki.

Jak tylko mogę używam wyliczeń i wypunktowań. Teksty zawierające takie wstawki dużo chętniej są czytane, niż tekst jednolity. Odbiorca ma wrażenie, że czyta konkretne wskazówki, wraca na bloga, traktując go jako ściągę, poradnik – to bardzo ważna sprawa. Ponadto łatwo wzrokowo odnaleźć interesujące zagadnienia zarówno przy pierwszej wizycie, jak i w momencie, kiedy się wraca na czyjąś stronę.

9. Jak podkładać bombę.

Najważniejsze zagadnienie, czyli takie, które wydaje mi się najbardziej trafne i cenne dla osoby, którą zainteresował temat wpisu, umieszczam mniej więcej za połową tekstu. Efekt jest taki, że jeśli nawet ktoś otworzył wpis w pośpiechu i tylko przelatuje wzrokowo naszą pracę, to jak natknie się okiem na tę najbardziej interesującą część, przekona się, że warto wpis przeczytać w całości.

Jeśli tekst jest długi, a ta najcelniejsza część będzie na początku to odbiorca przeczyta może jeszcze kawałek kolejnego akapitu (prawdopodobnie mniej już dla niego cennego) i reszty już nie będzie się chciało.

Jeśli natomiast ta nasza bomba będzie na końcu, to odbiorca trafi na nią wzrokiem, przeczyta i potraktuje jako trafne podsumowanie, które sprawia, że nie ma sensu czytać całości, skoro esensja, czyli to, po co tu się pojawił już została przeczytana. Pamiętajmy, że na zachęcenie odwiedzającego mamy dosłownie kilka sekund.

10. Wstęp.

Najczęściej moje wpisy mają wstęp. Wstęp rozjaśnia tytuł, który często jest za krótki, żeby dobrze oddać to, o czym jest ten wpis, a musi być krótki. Ponadto nadaje ładnego wyglądu całemu wpisowi. Ma za zadanie zaciekawić i uświadomić, że przeczytanie wpisu w całości przyniesie korzyści. Może zawierać obietnice.

11. Pogrubienia.

Pogrubienia. Uwielbiam je. Stosuje często, bo mam zazwyczaj sporo tekstu. Internauta czytający wpis, widząc dużą ilość tekstu, zaczyna szukać, czy to jest to, po co się tu pojawił. Skupia na ułamek sekundy wzrok na wyróżnionych hasłach i na ich podstawie ocenia przydatność tekstu. Trzeba więc pogrubiać te najbardziej konkretne zwroty, ale nie wyniki i nigdy nie pogrubiamy całych zdań. Tylko nagłówki mają się wyróżniać w całości.

Druga sprawa. Jeśli ten kto wpadł na Wasz wpis jest przekonany, że przeczyta go w całości, a wpis trochę tego tekstu ma, to wygląda to tak: czyta, czyta, czyta, zaczyna się niecierpliwić, przewija i zerka niżej, odczytuje pogrubiony zwrot np. ilość zdań, stwierdza: aha będą konkrety, wraca do porzuconego akapitu i czyta tekst do końca. Sukces pogrubień.

Podsumowanie

Wrzucając wpis jednolity, długi, bez żadnych wyróżnień, to nawet jeśli zawiera on odkrycie wszech czasów – tłumów nie porwiemy, bo mało kto przeczyta dwa pierwsze zdania. Internauta teksty czyta od pogrubienia do wypunktowania, od wyliczanki do infografiki. Zazwyczaj chce w mig znaleźć odpowiedź na swoje pytanie i jest to zupełnie inna osobowość, niż spokojny wielbiciel dobrej książki. Stosujcie powyższe tricki i porady.

Ponadto jeśli Wasz blog to Wasz pomysł na biznes to wpisy powinny być przydatne, mogą być piękne, ale muszą być przydatne.

Jeśli na powyższej liście brakuje jakiegoś punktu – daj znać w komentarzu.

Wpis ten jest kontynuacją. Pierwsza cześć, dotyczy samego powstawania głównej treści od  początku. Znajdziecie te porady klikając tutaj. Gorąco polecam.

2 Replies to “Wpis na bloga – 11 porad edycji wpisu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *