Nieprzyjemny zapach domu – zastanawiałeś się, co go tworzy? Oto 9 ważnych źródeł.

Źródła nieprzyjemnego zapachu

Wchodzisz czasem do domu i zamiast wyczuwać domowe ciepło, czujesz… coś nieciekawego?Zastanawiasz się, czy jak wchodzi ktoś odwiedzający to też to wyczuwa? Czy to naprawdę jest zapach domu, Twojego domu? Mimo, że nie ma brudu i grzybów na ścianie, mimo, że nie chodzimy nie wykąpani od tygodnia, nie mamy piwnicy, ani pieca kopciucha, to czuć coś nieciekawego. Nie ma w kuchni piętrzącej się góry brudnych naczyń, odkurzane było wczoraj, a jednak coś niezbyt dobrze pachnie. Jestem na tym punkcie wrażliwa i od lat wnikliwie wyszukuje i eliminuje takie powody nieprzyjemnego zapachu domu. Każde cztery kąty mają swój zapach, nie każde przyjemny.

Oto najczęstsze, nieoczywiste źródła woni wpływające na zapach domu.

Poniżej podaję najczęstsze, nieoczywiste źródła, nieprzyjemnych zapachów w domu. Do wielu się przyzwyczajamy i ciężko nam je wykryć. Niektóre nie są intensywne, ale wpływają na ogólny zapach.

1. Wiszące na suszarce pranie.

Wilgotne, w dużej ilości, zbyt gęsto rozwieszone, często wieszane, powoduje wyczuwalną w zapachu niekorzystną wilgoć. Pranie wieszamy często w małych niewietrzonych pomieszczeniach, co nasila problem. Jak powiesimy jednego dnia, to drugiego rano powinno być suche.

2. Pościel.

Z wielu ogólnodostępnych badań wynika, że zmieniamy ją zdecydowanie za rzadko. A robi się nieświeża dość szybko, podobnie jak bielizna. Pocimy się w niej, chorujemy, ślinimy, ścieramy, ocieramy itd. Pierzmy ją w 60 stopniach – to wybija większość zarazków, a one nie pachną ładnie.

3. Materace.

Zaraz za pościelą koniecznie trzeba wspomnieć o materacach. Przy ostatnim zakupie materaca pewien uprzejmy i wykwalifikowany producent materacy uraczył mnie nie lada wykładem. Po tej rozmowie w sypialni zmieniło się wiele. Najważniejsza rzecz: pod łóżkiem nie powinny znajdować się absolutnie żadne schowki, szuflady, pudełka, zabudowy. W zasadzie pod łóżkiem nie powinno być nic. Konstrukcja, na niej materac i to wszystko. Warto nawet dobrze przemyśleć ochraniacze pod materac (takie płachty, żeby się materac nie niszczył, nie wgniatał itd.) Wszystko po to, żeby był przewiew. Nie będę się tu rozpisywać na temat ilości wchłanianego potu przez materace i kanapy, na których się śpi, bo to powalające dane. Pod łóżkiem ma być pusto i koniec kropka. Aha i materace nie są na całe życie.

4. Wykładziny.

Unikajmy ich. Są źródłem brudu, kurzu, bakterii i wszystkiego, co najgorsze. Wieloletnie dywany też warto przemyśleć lub co najmniej profesjonalnie wyprać.

5a. Śmieci.

To akurat oczywisty, intensywny, łatwo wyczuwalny smród. Rozwiązania problemu poza regularnym opróżnianiem pojemników: stosowanie małych koszy, stosowanie pokrywek, worki zapachowe. Z tym smrodem ciężko walczyć. Dużo się więc tu nie wymyśli – najlepiej wynieść. Umieściłam to źródło na liście, głównie dlatego, że z mojej obserwacji wynika, że często mamy ogromne kosze na odpady zmieszane i nam się wydaje, że fetor ulatnia się tylko przy dorzucaniu śmieci, a ulatnia się stale.

5b. Kosz na śmieci.

Często pomijane źródło wstrętnej woni w domu to sam kosz na śmieci. Wymieniliśmy worek na pusty i czysty, a już samo podniesienie pokrywki powoduje, że ulatnia się odrzucająca woń. Kosz trzeba myć i dezynfekować najczęściej jak się da. Nawet mała plama płynu po mięsie, która wypłynęła z jakiegoś pojemnika i przedostała się z worka na śmieci do samego kosza potrafi generować okrutny czad.

6. Ręczniki.

Nawet mały kuchenny ręcznik, który nie nadąża wyschnąć, bo co rusz ktoś wyciera w niego ręce, potrafi zawładnąć zapachem w kuchni. Czuć stęchliznę. A co dopiero te kąpielowe w zaparowanej łazience. Rozwiązanie poza oczywistą, częstą wymianą ręczników: używanie ręczników cienkich i mniejszych. Piękne są te puszyste, grube i wielkie ręczniki. Ale schną zdecydowanie wolniej, tym bardziej ugniecione na haczykach w małej łazience. Lepiej wytrzeć się w mały, suchy, cienki i pachnący ręcznik, niż stęchnięty, ale puszysty.

7. Kanapy i fotele.

Pochyl się, dotknij nosem siedziska kanapy. Czujesz? Nie śmierdzi, ale czuć jakiś taki niekonkretny zapach. Kanapy stale, ze swojej dużej powierzchni, ulatniają to nieokreślone coś. Nie jest to smród, ale nie jest to też ładny zapach. Wpływa to na ogólny zapach domu. Kanapy, fotele trzeba profesjonalnie prać latem. Porządne maszyny piorące wyciągają od razu wilgoć – to ważne, bo kanapie ciężko wyschnąć. Poza tym lepiej na nich nie spać z racji braku przewiewu pod nimi – patrz punkt 3.

8. Kanalizacja i odpływy.

Jak w domu mamy np. dwie łazienki i z jednej korzystamy rzadko, to woda w syfonach wyparowuje i do domu dostaje się smród bezpośrednio z kanalizacji. Ta sprawa bardzo mocno wpływa na zapach domu, a z mojej analizy wynika, że wielu ciężko zdiagnozować, że to właśnie to 🙂 Do każdego z odpływu warto regularnie wsypywać, czy też wlewać te rozpuszczające, przeczyszczające środki, które usuwają niepachnące brudy.

9. Mopy i szmatki.

Po wykorzystaniu odkładamy i odwieszamy je w pośpiechu. Zapominamy, że są używane już kilka razy bez porządnego prania, czy płukania. I jak takim nieświeżym mopem kolejny raz się chałupę przeleci, albo taką szmatką pościera kurze to zagwarantowane mamy, że ze sporych powierzchni będzie się stale ulatniał niechciany zapaszek, którego nie wyczuliśmy albo z pośpiechu, albo ukrył go na chwilę używany płyn do podłóg, czy spray do kurzu. Ja problem cuchnących mopów rozwiązałam wymieniając mopa, na takiego, który nie musi wysychać. Więcej o nim przeczytasz klikając w to zdanie – jest wg mnie rewelacyjny. A szmatki cóż…albo kupujmy jednorazowe, albo pierzmy te wielorazowe najlepiej za każdym razem.

Poza tym, co powyżej wpływa na zapach domu, warto też sprawdzić:

  • czy kwiatki doniczkowe nie gniją
  • czy pamiętamy, kiedy były prane zasłony (szczególnie grube kotary, długie aż do podłogi)
  • czy nie stęchnie w szafce z nieużywanymi ubraniami
  • i czy wiemy, co znajduje się w schowku kanapy i od jak dawna tam leży.

Temperatura w pomieszczeniach nie jest tym, co tworzy zapach domu jako źródło samo w sobie, ale znacząco wpływa na sprawę. Zbyt wysoka generuje duchotę, zbyt niska pomaga niechcianej wilgoci. Jakieś 22 stopnie Celcjusza rozwiązują sprawę.

Nie jestem zwolennikiem używania odświeżaczy i spryskiwaczy powietrza. Dla mnie to takie kamuflowanie. Wietrzenie pomieszczeń i eliminowanie powyższych źródeł nieprzyjemnego zapachu pozwoli na utrzymanie naturalnego zapachu domu. I nie musi to być „jaśminowy powiew bryzy księżycowej”, ale niech nie śmierdzi 🙂

2 Replies to “Nieprzyjemny zapach domu – zastanawiałeś się, co go tworzy? Oto 9 ważnych źródeł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *