Mop Leifheit Picospray – używany jest przeze mnie dokładnie 7 lat i długo się to nie zmieni.

mop leifheit picospray

Mop Leifheit Picospray używany jest przeze mnie od dokładnie 7-miu lat. I jest dla mnie na tyle ważny, że zasługuje na swój własny wpis na moim blogu.

3 najważniejsze zalety mojego Leifheit Picospray:

  1. Najważniejszą jego cechą i ogromną zaletą jest to, że można wymyć podłogę bez konieczności płukania, czy też prania szmatki. Po wymyciu podłóg wyrzuca się jednorazową chusteczkę do mycia podłóg i z głowy. Idealne rozwiązanie do domu, ale polecam też do biur, gdzie tym bardziej nie ma warunków do odświeżania i rozwieszania szmat.
  2. Nie trzeba szykować roztworu do mycia, bo jest przygotowany raz w pojemniku mopa i starcza na bardzo długo (system spryskiwania znacznie zwiększa wydajność używanych płynów do podłóg). Bierzemy mopa, chusteczkę i można szaleć.
  3. Ilość płynu wyskakującego podczas spryskiwania jest wystarczająca do wymycia podłogi, a jednocześnie powstająca bardzo cienka mokra powłoka migiem wysycha. Dla mnie to bardzo ważne, bo ciężko przypilnować, żeby dzieci nie przebiegły się po świeżo wymytej podłodze.

Ponadto:

  • Jak na mopa używanego tak długo i często zupełnie niezgodnie z instrukcją, bo np. do gry w hokeja na dywanie lub do walk na miecze świetlne, to jest w niezłym stanie. Uchwyt odkleił się od trzonka, ale jak się odpowiednio przytrzyma to można działać.
  • Szmatka, którą dołączają do urządzenia Leifheit Picospray jest po prostu nie do zdarcia. Przydaje mi się, jeśli niespodziewanie skończą się chusteczki jednorazowe. Ale myłam nią nie tylko podłogi, dużo już zniosła. Aha i wchłania niesamowite ilości wody. Leifheit Picospray ściereczka
  • Jak na mopa ze zintegrowanym pojemnikiem to całkiem nieźle się ugina i pozwala wymyć powierzchnie pod wyższymi meblami. Pod kanapę nie ma szans go wcisnąć.
  • Jest też świetnie skonstruowany pod kątem mycia ruchem zbierającym. Elegancko się w ten sposób pucuje i zbiera.
  • Sylikonowe uchwyty do szmatki (wciska się szmatkę paluchem w czterech miejscach pomiędzy gumowe uchwyty) trzymają dobrze i od początku do dziś tak samo. Nic się nie wyrobiło, nie wyłamało, nie wydarło.

Leifheit Picospray

  • Mop Leifheit Picospray jest ładny 🙂 Dobrze wygląda po wielu latach. Bez porównania do tych frędzlowatych rozwiązań.

Leifheit Picospray

Moje uwagi i porady używania Mopa Leifheit Picospray:

  1. Jak jest bardzo brudno to wystarczy więcej razy spryskać plamy, chwile odczekać i wymyć.
  2. Rozcieńczajmy płyny zgodnie z instrukcją danego środka. Jak się zrobi zbyt intensywny roztwór, to podłoga klei się po całości 🙂 Często mi się zdarza wlać za dużo płynu, a za mało wody, bo wciąż wydaje mi się, że takim sposobem będzie czystsza i tylko robotę sobie podwajam.
  3. Ostatnie pociągnięcie mopa i oderwanie go od podłogi pozostawia zebrane śmieciuchy. Wystarczy wyjąć z uchwytów jednorazową chusteczkę, zebrać nią śmieci i wyrzucić wszystko.
  4. Mop Leifheit Picospray przy użyciu chusteczek jednorazowych lepiej radzi sobie na gładkich, błyszczących powierzchniach, niż nierównych parkietach i panelach. Do tych drugich lepiej jednak użyć ściereczki Leifheit.
  5. Ma dość małą powierzchnię mycia, więc na większą skalę można się zmachać. No ale takie też produkują te jednorazowe chusteczki – nieduże.

Mop Leifheit Picospray jest moim najważniejszym przyborem do sprzątania w domu i w biurze. Jak się rozleci, na co się nie zapowiada, to kupuję drugi. Jest zabawnym i bardzo praktycznym pomysłem na prezent na parapetówkę 🙂 To chyba najlepsza opinia jaką mogę wysmarować. Ja go nie polecam. Ja cisnę każdego, żeby go sobie kupił. 

4 Replies to “Mop Leifheit Picospray – używany jest przeze mnie dokładnie 7 lat i długo się to nie zmieni.

  1. Kasiu, czy mogłabyś napisać, co zawiera taki zestaw startowy? Bo na pewno mop i ściereczkę 🙂 Pytanie, jakie płyny się do tego kupuje 🙂

    1. A tak – mop i ściereczkę. Polecam zapełnienie pojemnika płynem uniwersalnym do wszystkich rodzajów podłóg. Mam drewniane podłogi od dawna i nie ma dla nich znaczenia, czy płyn jest do drewna czy uniwersalny. A w przypadku tego drugiego płynu, mopa można chwycić bez zastanawiania się i wymyć, to co akurat trzeba. Jest wtedy jeszcze bardziej praktyczny. Przerabiałam całe mnóstwo płynów. Najdroższe nie powalają niczym, najtańsze nie pachną. Kupuję jeden uniwersalny Ajax w jakiejś promocji. Wydajność mopa jest genialna. Płyn starcza na bardzo długo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *